antykoncepcja - Pomoże mi ktoś odnośnie książki Władysława Tatarkiewicza \"Dzieje sześciu pojęć\" ??

1. Zadaj pytanie
2. Odpowiedz
3. Dowiedz sie więcej

Polecane pytania


Dodaj swoje zadanie domowe za darmo

Pomoże mi ktoś odnośnie książki Władysł...
Napisano 15-11-2009 18:16
, przez kalaa22
Witam! bardzo proszę o pomoc, ponieważ na jutro mam do napisania referat na podstawie książki W.Tatarkiewicza " Dzieje sześciu pojęć" a konkretnie tematu Kategorie piękna : OZDOBA. Oto fragment treści odnośnie ozdoby :

III. Ozdoba
W sztukach plastycznych odróżnia się częstokroć dwa składniki:
strukturę i ozdobę. Inaczej mówiąc: strukturę i dekorację. Jeszcze inaczej: strukturę i
ornamentację. Przeciwstawienie to ma szczególną wagę w architekturze, także w
sprzętarstwie; ale przy szerszym rozumieniu ma zastosowanie we wszystkich sztukach, nawet
w literaturze. W niektórych dziełach sztuki, stylach, okresach oba składniki były w
równowadze, w innych wystarczała struktura bez ozdób, jeszcze inne lubowały się właśnie w
ozdobach. Tak było w praktyce, ale raz po raz także teoretycy wypowiadali się za lub przeciw
ozdobom.
A. Architektura zarówno starożytna, jak i średniowieczna utrzymywała równowagę - w
zasadzie działała struktura, jednakże w świątyniach zostawiała miejsce dla dekoracji
rzeźbiarskiej:
starożytna we frontonach i metopach, średniowieczna w tympano-nach i kapitelach. Jednakże
zarówno w antyku, jak w średniowieczu rozwój szedł ku mnożeniu dekoracji.
Czasy nowe miały bardziej zmienną w tych rzeczach postawę:
przeszły zarówno przez okresy upodobania do ozdób, jak przez okresy ich eliminacji. W
baroku panował wręcz horror vacui, a w neoklasycyzmie (a przynajmniej w pewnych jego
odłamach) - amor vacui. Podobnie jak antyk i gotyk czasy nowe od Renesansu szły w
kierunku potęgowania elementów dekoracyjnych. Do szczytu doszło to na półwyspie
Iberyjskim i w południowoamerykańskich koloniach Hiszpanów i Portugalczyków. (Polskimi
przykładami przewagi dekoracji są wileńskie kościoły św. Piotra na Antokolu i
dominikanów.) Upodobanie do dekoracji urwało się dość nagle, około r. 1800. (Polskimi
przykładami są dwory J. Ku-bickiego czy H. Szpilowskiego). Przełom od ozdoby do struktury
był częściowo tylko związany z przełomem od baroku do klasy-cyzmu, bo styl cesarstwa był
klasycyzmem ozdobnym. Tym mniej należy go identyfikować z przełomem od klasycyzmu
do romantyzmu.
B. Te dwie wartości estetyczne, wartość struktury i wartość ozdoby, od średniowiecza miały
swe nazwy. Piękno struktury scholastycy nazywali "formositas" (oczywiście od "forma"), a
także "compositio", piękno zaś ozdób nazywali "ornamentum" i "orna-tus"; także nazwy
"venustas" używali w sensie ozdobności, dekoracyjności.
Wczesne Odrodzenie utrzymało średniowieczne kategorie: od kompozycji oddzielało
zdobienie. Nie tylko w sztukach plastycznych, ale też w sztuce słowa: poeci "componunt et
oman f, jak pisał Boccaccio (Genealogia deorum, XIV. 7). Petrarka {De remediis, 1.2)
lekceważył piękno, które jest jedynie ozdobą (prnamentum). Alberti jasno oddzielał piękno i
ozdobę (pulchritudo i ornamentum, albo:
bellezza i ornamento), dodając, że ozdoba jest "complementum" piękna. Podobnie później, w
zastosowaniu do poezji, pisał T. Tasso (Discorsi, 1569): Tematowi należy się "eccelente
forma", ale również należy "yestirle con que' piu esquisiti ornament f". W innej wersji pisze o
tym G. G. Tńssino (Poetica, 1529, p. V):
"Piękno jest rozumiane dwojako: jedno piękno jest z natury, a drugie jest przydane
(adventizid), znaczy to, że jedne ciała są piękne dla naturalnej odpowiedniości i zgodności
członów i barw, inne zaś stają się piękne przez włożone w nie starania". Trissino
stosował to rozróżnienie do poezji: jedne wiersze są piękne "per la correspondenzia de le
membre e dei co/on", inne zaś przez dodany im "ornamento extrinseco"; jedno piękno jest w
rzeczach z natury, drugie jest im przydane przez człowieka: to przydane piękno - to tylko
ozdoba. Wszystkie teoretyczne wypowiedzi średniowiecza i Odrodzenia o pięknie i ozdobie
są zgodne.
C. Bezozdobne dzieła sztuki, budowle i sprzęty, wytworzone w początku XIX wieku pod
wpływem greckich wykopalisk, a także angielskiej mody (style anglais), dość
rozpowszechnione na kontynencie i znane pod nazwą biedermeieru, miały żywot niedługi. Po
nich przyszedł czas stylów "historycznych", a z zabytków przeszłości łatwiejsze były do
naśladowania ornamenty niż sama struktura renesansowa czy rokokowa. Był to więc czas
przewagi ozdób.
Pod koniec XIX wieku obrzydły wprawdzie ornamenty neorenesan-sowe i neorokokowe, ale
nie obrzydły ornamenty; chciano tylko, by były własnego pomysłu. Wtedy powstała ta sztuka
ozdób, którą nazywamy secesją; jedną z cech tego stylu było rozmnożenie dekoracji,
pokrywanie nimi wszystkich płaszczyzn. Zaczął się on w zdobnictwie (waży Galie były
wytwarzane już od 1884 r.), objął sprzę-tarstwo, a od roku 1890 także architekturę.
Jednakże ten ozdobny styl formował się jednocześnie z biegunowo mu przeciwnym stylem
funkcjonalnym, w którym chodziło o strukturę budowli i sprzętów, nie o ich ozdobę.
Greenough pisał o majestacie form istotnych (majesty of the essential), a Sullivan twierdził,
że "nie lęka się nagości". Dla większości architektów-funk-cjonalistów opór wobec ozdób był
sprawą wtórną, ale znalazł się też wówczas człowiek, dla którego był główną: dał wyraz
gwałtownemu sprzeciwowi wobec ozdobności w sztuce. Człowiekiem tym był Adolf Loos,
architekt i pisarz czynny na przełomie dwu stuleci (artykuły jego pochodzą z lat 1897-1930,
zostały ogłoszone w dwu tomach: artykuły z lat 1897-1900 pt. Ins Leere gespro-chen, a
późniejsze, 1900-1930, w tomie Trotzdem). Stanowisko jego cechował niespotykany dotąd
radykalizm. W najkrótszej postaci brzmi ono: "Rozwój kultury jest równoznaczny z usuwa
niem ornamentu z przedmiotów użytkowych, takich jak architektura, meble czy stroje"
{Architektur, 1910).
Loos przyznawał, że ornamenty były naturalne i właściwe na niższych szczeblach kultury, ale
nie są nimi teraz. "Papuas tatuuje swe ciało, swą łódź, swe wiosło, wszystko, z czym ma do
czynienia. Nie jest przestępcą. Ale nowoczesny człowiek, który się tatuuje, jest przestępcą
albo degeneratem" (Ornament und Yerbrechen, 1908). Wielkością naszej epoki jest, iż
niezdolna jest do wyprodukowania nowego ornamentu: ta "niezdolność jest oznaką wyższości
duchowej"; swą wynalazczość człowiek nowożytny skupia na innych rzeczach.
Loos był radykalniejszy od innych, ale nie był odosobniony. Podobnie myślał już Greenough:
"Upiększenia to instynktowny wysiłek cywilizacji będącej jeszcze w powijakach - do ukrycia
swej niedoskonałości". Po Loosie, już od r. 1907 Werkbund zmierzał ku "formie bez
ornamentu"; podobnie też inna znaczna organizacja - Bauhaus. Architekt Le Corbusier
forsował formy "przyjemne przez swą nagość". Werkbund motywował wyższość form
bezozdobnych tym, że nadają się do produkcji fabrycznej; ale innym motywem był szacunek
dla form prostych. "Człowiek reaguje na geometrię", pisał Ozenfant, współpracownik Le
Corbu-siera. Opozycja przeciw ozdobom miała tedy podwójną intencję:
na rzecz form funkcjonalnych, ale także na rzecz form prostych, regularnych,
geometrycznych.
Bezpośrednim skutkiem tej teorii była praktyka architektoniczna. W szybkim czasie zmieniła
wygląd miast, wypełniając je wysokościowcami o najprostszych liniach. Historia zna niewiele
teorii, które oddziałałyby w sposób aż tak widoczny. W pewnym momencie mógł ktoś sądzić,
że odwieczne fluktuacje w stosunku sztuki do ozdoby skończyły się - na niekorzyść ozdoby;
że wobec "majestatu form istotnych" znikły na zawsze ornamenty. Jednakże nie może być
wątpliwości, że nie byłby to sąd słuszny. Znów widać potrzebę ozdób. Ich negacja była
okresem, a nie kresem rozwoju. Proces przemiany poglądów na sztukę i piękno trwa dalej, a
nawet przyspiesza swe tempo.


Bardzo proszę, niech mi ktoś pomoże, ponieważ ja nie rozumiem zupełnie tej książki, a referat ma być na jedyne 20 min. Pozdrawiam :)
pytanie:
odpowiedź:


load_avg: 0.39